64. Regaty Gdynia – Władysławowo – Gdynia w 2023 roku

TRACKING REGAT

Regaty zostały zakończone. Tracking regat można zobaczyć pod linkiem powyżej. Wszelkie informacje o regatach jak np. listy startowe, tabela mety, wyniki w grupach KWR i OPEN znajdują się w panelu obsługi regat.

Wyniki w grupach ORC: grupa B, grupa C, grupa DH
Klasyfikacja generalna ORC (do PZG): grupa B+C

Wyniki w pdf dla KWR i OPEN: grupa KWR, grupa OPEN

Zdjęcia ze startu na stronie Oficyny Morskiej.

Regaty odbyły się już 64. raz. Tym razem w bardzo dobrej pogodzie, choć wcześniej wcale się na to nie zapowiadało. Prognozy na weekend kilka dni przed regatami były tak słabowiatrowe, że w instrukcji żeglugi została przewidziana możliwość skrócenia trasy na wysokości hotelu Bryza. na szczęście nie trzeba było z tego korzystać.
Regaty odbyły się wyjątkowo pięknej pogodzie, w słabym wietrze, który jednak wszędzie i cały czas wiał. Innymi słowy nie było tym razem dziur wiatrowych. Dodatkowo noc był ciepła, woda w morzu także była ciepła. Do tego rozgwieżdżone niebo i naprawdę jasna noc, choć księżyc był w postaci szczątkowej. Dodatkowo kierunek wiatru i jego zmiany były takie, że praktycznie nie było halsówki. Co sprawiło, że większość jachtów do rana dotarła na metę.
Do regat zgłosiło się aż 52 jachty. Jeden zrezygnował ze startu wcześniej, dwa jachty nie dopełniły formalności. W efekcie na starcie znalazło się 49 jachtów (co jak na kryzysowe czasy jest znakomitym wynikiem). W klasie ORC wystartowały 22 jachty, podzielone na dwie grupy. W tym roku nie udało się utworzyć grupy A (jachtów największych).
Bardzo też liczna była grupa KWR, z trzynastoma jachtami, w tym kilkoma z Zalewu Wiślanego.
Grupa OPEN (jachty bez przeliczeń) liczyła 14 jachtów.
Grupy KWR i OPEN wystartowały razem o godzinie 18:00, grupy ORC wystartowały o godzinie 18:10.
Wiatr był południowo wschodni, sędziowie postawili boję rozprowadzającą. To był pierwszy odcinek wymagający halsowania, o długości 1 mili. Potem kurs na Hel był ostro na wiatr, ale bez halsowania. Tym razem płynął koło Helu dość silny prąd, w pierwszym etapie zgodny z trasą żeglugi. Za Helem jachty zaczęły odpadać od wiatru i pojawiły się spinakery i genakery, już w nocy. Wiało niewiele, około 8 węzłów. Za Jastarnią wiatr był już fordewindowy, ale tylko do pewnego czasu. Osłabł do 6 węzłów i powoli odkręcił bardziej na południe. Druga część floty wchodziła na pławę WŁA ostrym baksztagiem. Powrót był bajdewindowy, ale przez długi odcinek bez halsowania. Dopiero koniec cypla trzeba było przehalsować i to pod silny prąd. Część jachtów poszła bardzo blisko brzegu. Trasa z Helu do Gdyni to był pełny bajdewind, w wietrze 6-9 węzłów (to zależy jak kto trafił).
W efekcie regaty okazały się bardzo szybkie, bo właśnie prawie nie było halsowania, a wiatr, choć słaby, nie znikał zupełnie. Do tego niewielka liczba manewrów. Jedno stawianie i zrzucanie spinakerów/genakerów, jedno przebrasowanie. Kilka zwrotów. Chyba, że ktoś zmieniał żagle, ale to raczej wyjątkowe sytuacje.

Innym słowy bardzo spokojne regaty, w pięknej pogodzie.

Sędziował Bohdan Goralski.
Relację napisał Tomasz Konnak.

pl_PLPolski
Powered by TranslatePress