„Orionem” do Bergen 2025 – Renata Loska

6 lipca 1200
Gdynia

Jacht sklarowany, gotowy do wypłynięcia; po krótkim spotkaniu z przyjaciółmi, tradycyjnie w południe
-cumy oddane, na Zatokę i dalej, kierunek NW; za Helem słaby wiatr przeciwny i tak prze dwie doby.

Filmy z rejsu:

9 lipca 1910
Kanał Falsterbo

Przed wejściem do kanału Falsterbo – krótki postój na otwarcie mostu; za kanałem spokojna jazda – niestety silnikowa, bo ,wieje’ W1.

10 lipca 0330
Wejście do Kopenhagi.

Zmieniają się nie tylko miasta, ale też nabrzeża (powstały obiekty przemysłowe, wiatraki- na dawnym torze wodnym).

Do mariny królewskiej ,przy syrence’ nie płyniemy – cel: dobrze wyposażona, położona blisko centrum nowa marina.

Postój ma być jednodniowy- klar jachtu i…w miasto.

Kopenhagę można zwiedzać na wiele sposobów: z pokładu wodnego tramwaju, autobusem, autem, na rowerze albo spacerując po mieście. Kamienice, place, zabytkowe pałace i muzea – kopenhaską starówkę mijamy szybkim krokiem w poszukiwaniu miejsc zacienionych, otoczonych zielenią i nad wodą. Powód- upalne lato!

Zaledwie kilkaset metrów od zabytków, muzeów, pasaży – otoczona zarośniętym kanałem ….nietypowa dzielnica: Christiania. Miejsce nie słynie z imponujących obiektów architektury i kultury, przeciwnie- powściągliwi i zdyscyplinowani, pracowici Duńczycy omijają ją szerokim łukiem – powód: Christiania to wydzielony teren, na którym (za oficjalnym porozumieniem) realizowany jest ,ambitny projekt’.

Z deklaracji Wolnego Miasta Christiania:

,,Celem projektu jest stworzenie samo stanowiącej się społeczności, gdzie każda jednostka jest odpowiedzialna za siebie, będąc jednocześnie integralną częścią naszej wspólnoty. Jej członkowie zamierzają w tym celu osiągnąć ekonomiczną niezależność. Równie ważnym zamiarem jest utwierdzanie w przekonaniu, że ogólnie pojęta nierówność międzyludzka może zostać poprzez naszą działalność zażegnana. ‘’

Niechlubnym skutkiem owej nieskrępowanej ,odpowiedzialności’ jest handel …narkotykami.

Zagospodarowane na potrzeby tubylców i….turystów składy fabryczne to knajpki i restauracje – zapełnią się klientami dopiero wieczorem. Zostawiamy zakurzone uliczki Wolnego Miasta – wracamy szukając ciekawszych miejsc i tradycyjnych, żeglarskich atrakcji: kopenhaskiej syrenki oraz mariny ,przy syrence’.

11 lipca o 0835;
Wypłynięcie z Kopenhagi.

Rześki bajdewind N5 to dobre dla kliwra, jak stężało do N6 to grot na dwóch refach i podmiana kliwra na karego ( fok manewrowy – oficjalna nazwa żagla, który, jeśli jest używany na manewry, to przeważnie na….,manewry sztormowe’) – bo mniejszy przechył, mniej wody na pokładzie, a prędkość marszowa zachowana.

Po wpłynięciu na Skagerrak wiatr jak na zamówienie odkręca do NE.

Z daleka widać brzeg górzystej Norwegii – ale od portu Egersund wyznaczonego jako następny cel w rejsie dzieli nas kilka godzin żeglugi, zwłaszcza, że wiatr słabnie do NE3.

14 lipca o 1720
Cumowanie w Egersund.

Miejscowość otoczona wzgórzami i chroniona przed Morzem Północnym górzystą wyspą. Z ciekawszych obiektów: muzeum fabryki fajansów. Dzień jest długi, więc chętni penetrują centrum oraz dzielnicę XIX-wiecznych, drewnianych domów- to dawne siedziby zamożnych armatorów rybackiej floty.

15 lipca 1100
Wypłynięcie z Egersund;

Okrążenie wyspy Egeroya, wyjście na Morze Północne, a potem wzdłuż na północ wzdłuż brzegu Norwegii, wiatry sprzyjają, ale słabną. Po dwóch dobach już tylko silnikowa żegluga – z pełnego morza rozczłonkowanym, szerokim fiordem w kierunku Bergen. W basenie w centrum miasta przy Brygge są tylko miejsca postojowe – ale nie ma mariny. Dopłynięcie do mariny Gjestehavn w sąsiednim basenie utrudnia kładka dla pieszych – podnoszona tylko kilka razy na dobę.

17 lipca 1415
Cumowanie w Bergen.

Miłe zaskoczenie – Bergen zapamiętane jako deszczowe i mokre w 2016 roku (rejs do Lerwick) przyjęło nas słońcem i ciepłem. Spacer obowiązkowy; wzdłuż nabrzeży do historycznej części miasta, po parkach oraz – dla najwytrwalszych – na wzgórze Floyen.

Przy Brygge najciekawszy obiekt: odrestaurowane drewniane zabytkowe sklepiki, galerie i Muzeum Morskie, w którym można ,zobaczyć’ życie marynarzy w XIX-stym wieku – przypomina o rybackiej przeszłości miasta.

Teraz mieszkańcy ,łowią’ turystów przypływających na wycieczkowcach – do kafejek, sklepików z norweskim rękodziełem i wszędobylskimi pamiątkami ,MADE IN CHINA’.

Potem na targ rybny z rybami łowionymi….niekoniecznie w tutejszych wodach.

18 lipca o 1400
Wyjście z Bergen, a właściwie odejście od kei.

Kładka dla pieszych (szlaban na drodze wyjściowej) była otwarta zaledwie kilka minut – może tylko 3 jachty zdążyły przepłynąć i rozpoczęło się zamykanie kładki. Dopiero przy kolejnym otwarciu już jako pierwszy jacht Orion wypłynął z mariny i ostatecznie, po zatankowaniu paliwa – dalej w drogę – do Gdyni.

Pierwsze dwie doby – słoneczne i ….bezwietrzne (NW1, 1-2) nie rokowały szybkiego przelotu, ale utrzymująca się odkrętka na E i tężejący wiatr przywrócił optymizm na zaoszczędzenie paliwa.

Wybór drogi powrotnej – przez Skagerrak lub zachodnim brzegiem Danii – uzależniony był od warunków na morzu – zamiast walczyć o każdą milę na wzmagającym się E na Skagerraku spokojnie płyniemy na południe. Pasmo burzowe ominęło Oriona z daleka. Nocne niebo rozświetlone wyładowaniami i szybka redukcja żagli.

20 lipca E5-6 kary lub kliwer z grotem na 2 refach i ….regatowe prędkości.

Dla odpoczynku załogi i jako miłe udogodnienie – stały, słabszy wiatr idealny do samosterowności jachtu.

22 lipca o 0645
Dopłynięcie do Thyboron.

Port na północno-zachodnim wybrzeżu Danii – wejście do Limfjordu, który łączy zachodnie i wschodnie brzegi Jutlandii.

W tym porcie Orion był dwukrotnie – w drodze z Edynburga w 2019 roku oraz w rejsie wokół Danii w 2021 roku. Teraz, po dłuższym przelocie – pora odpocząć od rozkołysu, pospacerować.

Turystyczne, ciche i spokojne miasteczko z plażowiczami, restauracjami – m. in. oryginalna restauracja , której dach tworzą…. odwrócone kadłuby kutrów rybackich; dla żeglarzy przed wyruszeniem w Limfjord doskonałe miejsce do wypoczynku.

23 lipca o 0900
Wyjście i żegluga Limfjordem na wschód.

Droga wodna utworzona z połączenia naturalnych jezior i rzek kanałami; żegluga jachtem tylko w ciągu dnia. Jeśli wiatr pozwala – halsujemy; na otwartej przestrzeni relaks.

W wąskim przesmyku: trening regatowy ponad 40 zwrotów.

Ponieważ mosty drogowe i kolejowe łączące lądową część północy i południa Limfjordu nie otwierają się dla żeglarzy ,,na żądanie’’, zdarza się, że trzeba poczekać. Do Nykobing Mors docieramy przed zmrokiem.

23 lipca 2100
Cumowanie w Nykobing Mors

25 lipca o 0700
Wypłynięcie z Nykobing Mors.

Żegluga w kierunku Aalborga. Po drodze dwa mosty, zwodzone – trzeba poczekać na otwarcie lub… swoją kolej, bo sporo jachtów żegluje po Limfjordzie. W Aalborgu cumowanie o 1635.

Marina i siedziba klubu żeglarskiego usytuowana na południowym brzegu Limfjordu, 4km od centrum.

26 lipca o 1057
Wyjście z Aalborga – to (chyba) przedostatnie mosty w rejsie ( drogowy i kolejowy).

Żegluga szerokim kanałem można postawić żagle – wyjście na Kattegat i …tdalej fantastyczna jazda: wieje W5 i Orion jak ,na skrzydłach’ – grocie i kliwrze – ,mknie’ na południe.

27 lipca o 1315
Cumowanie w Helsingorze.

28 lipca o1010
Wypłynięcie z Helsingoru.

Jak sobie kapitan zażyczył: ,,Takiego baksztagu chciałbym do Gdyni’’….to miał;.

Koncertowa jazda NNW4– mijamy Kopenhagę, z daleka widać most łączący Szwecję i Danię ( na szczęście nie trzeba pilnować godzin otwarcia – pod nim bez przeszkód mieszczą się masowce i wycieczkowce) i dalej z krótką przerwą przy kanale Falsterboo.

Wejście na Bałtyk i kliwer musi ‘odpocząć’ – NW 5 i…wystarczy sam kary – znaczy fok manewrowy – by bez grota, nierzadko z prędkością 5-6 przepłynąć 98 mil w ciągu doby. Powinno być więcej, ale rosnąca fala i… konieczna częsta zmiana wybranego kursu (ustępowanie drogi wycieczkowcom na torze wodnym do Roone).

Plan wejścia do Hasle, a wcześniej do małej mariny pod Trelleborgiem przy tym kierunku i sile wiatru, zafalowaniu należało odrzucić. Port Nexo wydawał się portem odpowiednim.

Niestety, mimo częściowej osłony (mniejsze zafalowanie i siła wiatru na wschodnim wybrzeżu Bornholmu ) silnik nie zapewniał wystarczającej sterowności, a halsowanie w wąskim torze było zbyt ryzykowne;
Trzeba płynąć dalej- kierunek: Kołobrzeg czyli kolejna noc na morzu.

Bez utraty ,,wysokości’’ względem Rozewia, wykorzystując odpowiednie do szybkiego dojścia do portu kierunek i siłę wiatru. Kolejna, znacznie bardziej spokojna noc w morzu.

30 lipca o 0620
Cumowanie w Kołobrzegu.

Pora na odpoczynek od baksztagowego ,non-stop’.

1 sierpnia o 1010
Wypłynięcie z Kołobrzegu.

Słabowiatrowa żegluga na foku marszowym i grocie, wreszcie zobaczyliśmy Rozewie.

2 sierpnia nad ranem już wzdłuż cypla helskiego – na grocie i… silniku (S1-2 i słynne prądy) zmierzamy do Gdyni.

2 sierpnia o 2250
Cumowanie w Gdyni.

1589 mil morskich na trasie Gdynia -Bergen – Gdynia.
Rejs prowadził kpt. Zbigniew Witbrot;
załoga: Leszek Markiewicz, Renata Loska;
na odcinku Gdynia – Bergen dodatkowo: Wiktor Paciura, Szymon Szwaba.

Odwiedzane porty:
Kopenhaga, Egersund, Bergen, Thyboron, Nykobing Mors, Aalborg, Helsingor, Kołobrzeg;
cumowanie przy pomoście Falsterboo Kanal

Port wyjściaPort przyjściaPrzebyte mileCzasŚrednia prędkość
Gdynia
Falsterboo Kanał27278h3.50kn
Falsterbo Kanał
Kopenhaga319h3.4kn
Kopenhaga
Egersund31780h3,96kn
Egersund
Bergen14551h2,80kn
Bergen
Thyboron31884h3.78kn
Thyboron
Nykobing Mors4112h3,40kn
Nykobing Mors
Aalborg4010h4,00kn
Aalborg
Helsingor11926h4,57kn
Helsingor
Falsterboo Kanał479h5,80kn
Falsterbo KanałKołobrzeg14234h4,20kn
Kołobrzeg
Gdynia14136h3,90kn
pl_PLPolski
Powered by TranslatePress