67. Regaty Gdynia – Władysławowo – Gdynia w 2026 roku

Regaty tym razem nie odbyły się zgodnie z planem. Na planowany pierwotnie weekend prognozy pogody były sztormowe., więc klub podjął decyzję o przesunięciu regat o tydzień. Sztormowa prognoza w efekcie się nie sprawdziła (sztormu nie było), ale pogoda jednak była wredna.
Zupełnie inaczej niż w nowym terminie. Tym razem pogoda dopisała i regaty były spokojne i taktyczne. Noc ciemna, bo bezksiężycowa, ale za to z pięknymi gwiazdami.
Zmiana terminu oczywiście nie wszystkim pasowała, część jachtów zrezygnowała, kilka za to się dopisało. W efekcie było 47 zgłoszeń, a formalności dopełniło i wystartowało 45 jachtów. Wycofał po starcie się tylko jeden i to z powodu uzasadnionego – awaria instalacji elektrycznej.
Podział na grupy został taki jak w roku 2025. Były trzy główne grupy ORC, a grupa ORC A, czyli największych, była dość liczna. Dodatkowa klasyfikacja załóg dwuosobowych w ORC także została zachowana. Klasa Yardstick weszła na dobre, wypierając definitywnie open. Bez nagród, ale jako dodatkowa klasyfikacja, powstała grupa Yardstick skupiająca debiutantów w regatach.
Tym razem tracking działał poprawnie i można było śledzić na żywo sytuację na trasie.
Od rozprowadzającej do Helu był żużel, momentami genakerowy. Kurs do WŁA także był żużlowy, bo zmienił się kierunek wiatru (nawet zgodnie z prognozą). Pod koniec odcinka wiatr lekko wyostrzył. Powrót był także żużlowy, genakerowy, ale trochę pełniejszy niż wcześniej. Dopiero od Helu do mety była halsówka, pod wiatr rosnący momentami do 14 węzłów. Przez chwilę nawet pokropiło.
Tym razem bardzo przydatne były genakery.
Lista startowa
Tabela mety
Wyniki
Opis regat napisał Tomasz Konnak.
Regaty sędziował Bohdan Goralski.

Previous Post
