66. Regaty Gdynia – Władysławowo – Gdynia w 2025 roku

Zdjęcia na stronie Oficyny Morskiej
Relacja z pokładu „Sloni”
Relacja z pokładu „Czarodziejki”
Regaty odbyły się zgodnie z planem. Frekwencja trochę przerosła oczekiwania i liczbę zeszłoroczną. W efekcie (po kilku rezygnacjach przed startem), na linii startu pojawiło się 55 jachtów. Flota była podzielona na trzy klasy (ORC, KWR i Yardstick). Dodatkowo jachty ORC zostały podzielone na trzy główne grupy (A, B, C). Dodatkowo była grupa ORC DH jachtów płynących dwuosobowo. Nieoficjalna klasyfikacja generalna w klasie ORC jest tworzona na potrzeby Pucharu Zatoki Gdańskiej, oraz z ciekawości zawodników. Frekwencja w klasie ORC była wysoka jak na sezon 2025 ale poniżej oczekiwań. Zaskoczyła za to frekwencja w klasie KWR. Przy takiej licznie jachtów w przyszłości trzeba będzie zastanowić się nad podziałem na grupy. Klasa Yardstick, wprowadzona testowo, ma zastąpić grupę OPEN i zrobiła to skutecznie. Oczywiście kwestia doboru współczynników zawsze będzie do dyskusji, natomiast wprowadzenie przeliczeń daje szansę jachtom wolniejszym, które w grupie OPEN nie mają żadnych szans.
Prognozy pogody zapowiadały na czas startu i sobotni wieczór dość silny wiatr i deszcz. O ile to drugie się sprawdziło (padało, czasami mocno) przez kilka godzin, to pierwsze niezbyt. Najsilniejszy wiatr był przed Helem dochodząc do 16 węzłów (kilka jachtów sygnalizowało więcej). Potem wiatr malał.
Od rozprowadzającej do Helu był żużel, momentami genakerowy. Kurs do WŁA był pod wiatr, ale bez nadmiernej halsówki. Spora zmiana nastąpiła po północy w okolicach Kuźnicy. Wiatr zmienił kierunek tak, że do WŁA było niemal prosto pod wiatr. Dodatkowo wiatr zmalał do prędkości kilku węzłów. Dla wolniejszych jachtów oznaczało to sporą stratę. Powrót dla tych jachtów był pełnowiatrowy, z koniecznością halsowania z wiatrem i to momentami bardzo słabym. Tutaj spinakery wygrywały i ogólnie umiejętność obsługi żagli typu spinaker/genaker.
Noc była wyjątkowo jasna, zwłaszcza gdy już przestało padać i trochę chmury się rozeszły. Pełnia księżyca dawała cień w kokpitach. Prąd tym razem nie był zbyt silny. Oczywiście przy brzegu słabszy, ale tam także wiatr był słabszy. Warto było szukać wiatru, nie zawsze podchodzić zbyt blisko brzegu, ale i niekoniecznie odchodzić dalej w morze. To zawsze jest szukanie swojej drogi, taka uroda tych regat.
Lista startowa
Tabela mety
Wyniki
Opis regat napisał Tomasz Konnak.
Regaty sędziował Bohdan Goralski.

Previous Post
